188 Obserwatorzy
25 Obserwuję
czlowiekmozg

Spod nocnej lampki

Czas się kurczy a głód czytelniczy doskwiera. O czytaniu w dziwnych miejscach. O słuchaniu książek.
Imperium - Ryszard Kapuściński

Jestem świadomym ignorantem. O świecie wiem na tyle niewiele, żeby zdać sobie sprawę, że nie jest z nim dobrze. W stopniu wysokim interesuję się tylko swoim ogródkiem, najchętniej tym wewnętrznym. 

Po literaturę reportażową Kapuścińskiego pierwszy raz sięgnęłam raczej eksperymentalnie. Drugi raz sięgnęłam z prawdziwą przyjemnością, pytajac na samym wstępie: Panie Reporterze, znów mnie zaczarujesz? I on, choć już nieżyjący, zdawał się przekornie uśmiechać, mówiąc: "no skąd". I czaruje.

Heban, Cesarz - przeczytane jednym tchem. Ktoś mnie poprosi: "Opowiedz". Odpowiem mu: Na świecie jest bardzo źle i bardzo pięknie. "A coś więcej?" - Nic.

Bo reportarze Kapuścińskiego są nawet dla tych, co nie pamiętają, dat, nie są pewni, czy Kenia graniczy z Etiopią i czy któraś została skolonizowana, a jeśli, to czy uzyskała niepodległość. Albo czy Ormianie mają obecnie swoje państwo czy nie.

Co więcej - czytanie reportarzy Kapuścińskiego nawet na tym ignoranckim gruncie przynosi owoce. Pozwala się wyzbyć z tego europejskiego poczucia wyższości i nadęcia. Bo to dość oczywiste, że pod względem mądrości życiowej jesteśmy niestety, bardzo, bardzo mierni.

Nie czytam Jego książek po to, żeby zapamiętywać fakty i móc zabłysnąć w towarzystwie. Czytam, bo sprawia mi to przyjemność. Bo czasem natknę na taki fragment, że muszę przewartościować swoje pojmowanie świata.

Jeśli chodzi o Imperium, jest w nim:

"Taki Turkmen, który dożył siwej brody, wie wszystko. (...) Wie, że słońce przynosi życie, ale wie również, że słońce przynosi śmierć, z czego nie zdaje sobie sprawy żaden Europejczyk. (...) Wie, że jak jest upał, trzeba się ciepło ubrać, w chałat i baranią czapę, a nie rozbierać sie do skóry, jak to robią biali. Człowiek ubrany myśli, a rozebrany - nie. Człowiek nagi może popełnić każde głupstwo. Ci, którzy tworzyli wielkie dzieła, byli zawsze ubrani".

Nadciągają upały... :)